„Sen o okapi”, Mariana Leky – RECENZJA

Mamy tu dobry świat, w którym czasami dzieją się złe rzeczy. A kiedy już się dzieją, można je oswoić, zagłaskać i przetrwać mimo ich ciężaru. To bardzo ładna wizja, choć mocno polukrowana, trochę nazbyt kojąca i mało nierealna. Ale nie o dosłowność chodzi w powieści ciążącej ku baśniowości.

Halny powieść Igora Jarka

„Halny”, Igor Jarek – RECENZJA

O dziwo, to właśnie język okazał się mocną stroną książki. Skuteczny, konsekwentny, rytmiczny i charakterny. Za to same opowiadania nie wykroczyły poza ramy wyznaczone przez gatunek powieści kloszardzko-gangsterskiej.

„Klara i słońce”, Kazuo Ishiguro – RECENZJA

Ishiguro jest ewidentnie zainteresowany egzystencją człowieka w świecie nowych technologii, słabnących więzi międzyludzkich, utylitarnych celów i wartości. Wykreowany w książce świat jest niepokojącą wizją społeczeństwa, w którym zabito spontaniczność i dano zatriumfować genetycznym modyfikacjom.

„Wędrowny zakład fotograficzny”, Agnieszka Pajączkowska – RECENZJA

Autorka starała się nie wejść w rolę reporterki na patosafari. Chociaż, bądźmy szczerzy, tropiła biedę, nie naruszała prywatności i godności swoich bohaterów. Wymknęła się kolonialnej perspektywie, nie stała się kolekcjonerką ludzkich nieszczęść i nie wpadła w pułapkę zastawioną na etnografów rubieży i nędzy.

Książka Lampart trzymana w dłoni

„Lampart”, Giuseppe Tomasi di Lampedusa – RECENZJA

Przyjęcie konwencji powieści dziewiętnastowiecznej jest dla współczesnego czytelnika pewnym utrudnieniem. Interesujący jest raczej motyw przekształcania się Włoch, zachodu arystokracji i zmian we włoskim społeczeństwie.

„Świetlista republika”, Andrés Barba – RECENZJA

Świetlista republika to intrygująca refleksja nad dzieciństwem. Mocne zderzenie oczekiwań wobec dziecka z jego złożoną naturą. Tym samym chwila namysłu nad niewinnością. Czym ona jest? Czy w ogóle jest? Barba każe nam się nad tym nieustannie zastanawiać, świadomie wprowadzając w te rozmyślania niepokój.

„Poufne”, Mikołaj Grynberg – RECENZJA

U Mikołaja Grynberga życie płynie przez pokolenia, zyskuje i traci wraz z nimi punkty odniesienia, swoją teraźniejszość, przeszłość i przyszłość. Każda płaszczyzna jest jakimś tu i teraz, które w końcu odpłynie w dal i stanie się dla potomków znaczącą kropką na mapie ich tożsamości.

„Calypso”, David Sedaris – RECENZJA

To bardzo szczera, wręcz ekshibicjonistyczna książka. Czasami czułam się, jakbym bezwstydnie podglądała czyjeś życie przez szparę w drzwiach, a czasami jakbym stała się słuchaczką wywodu kolegi po kilku kieliszkach, który jutro pożałuje, że zdradził mi zbyt wiele.

Komiks Człowiek stoi na białym tle

„Człowiek”, Diego Agrimbau, Lucas Varela – RECENZJA

Lądujemy na Ziemi długo po zagładzie ludzkości. Trafiamy do świata, w którym rządzi dzika przyroda i z którego zniknął homo sapiens. Teraz jego przedstawiciel, Robert, staje na niej jako pierwszy po 500 000 latach. W towarzystwie kilku robotów ma pracować nad odtworzeniem ludzkiego ekosystemu.

Golem Maciej Płaza. Książka stoi na białym tle, wystaje zza niej rzeźba głowy.

„Golem”, Maciej Płaza – RECENZJA

Golem to popis erudycji. Maciej Płaza ma ogromną wiedzę o żydowskiej kulturze, teologii i tradycji. Prowadzi dialog z innymi dziełami, nie tylko powieścią Meyrinka. Do tego bardzo przewrotnie odnosi się do samej legendy o praskim golemie.

„Najada”, Zyta Oryszyn – RECENZJA

Wznowienie tej książki jest otwarciem, z jakim Wydawnictwo Drzazgi pojawia się na rynku. Ta debiutancka dla autorki powieść powstała w latach 70. Jej powrót trafił na dobry grunt – dziś możemy odczytywać ją w duchu feminizmu i, w sposób krytyczny, na tle całej powojennej prozy chłopskiej.

„Księga nocnych kobiet”, Marlon James – RECENZJA

Marlon James stawia na dialekt. W ten sposób kołysze nas w zupełnie innym rytmie niż literatura, do której przywykliśmy. Język zniewolonej Jamajki ujawnia charyzmatyczną drapieżność, odrzuca normy i ma w sobie zawadiacką moc. Jest silny, obrazowy i złożony z krótkich zdań. Dosadnie oddaje zdarzenia, nie cacka się, uderza w samo sedno.

Sny o pociągach. Książka pokazana na tle drewnianych kłód

„Sny o pociągach”, Denis Johnson – RECENZJA

Po kilku pierwszych stronach nastawiłam się na surową opowieść, którą będę żuć jak kawał krwistego steka. Główny bohater pachniał mi testosteronem wymieszanym z tanią whiskey i już byłam pewna, że czeka mnie wyprawa kierowana przez zdegenerowanego przewodnika. Okazało się jednak, że podobnie jak w życiu, pierwsze wrażenie może być bardzo mylące.

„Utonęła”, Therese Bohman – RECENZJA

Wszystko jest w tym świecie tak perfekcyjne, że tylko rozglądasz się za skazą. Przesuwasz uważne spojrzenie po idyllicznym życiu, czekając na pierwsze zwarcia. Bohman prowadzi Cię przez to z dużych wyczuciem, jakby robiła to wcześniej - zaskakujące, że to jej pierwsza powieść.

Książka "Tam, gdzie rozmawiają umarli" stoi na białym tle.

„Tam, gdzie rozmawiają umarli”, Brandon Hobson – RECENZJA

„Od wielu lat jestem nieszczęśliwy”. Tymi słowami rozpoczyna się historia mężczyzny, rdzennego Amerykanina, który z perspektywy dorosłego wspomina trudną i melancholijną młodość. Cofamy się z nim do momentu, gdy miał 15 lat i przeżył chwile, które wpłynęły na całe jego życie.

„Kresy. Ars moriendi”, Agnieszka Rybak i Anna Smółka – RECENZJA

Z ośmiu rozdziałów wyłania się interesujący obraz Kresów. Niewyidealizowanych, żywych, skomplikowanych. Autorki opowiedziały w nich kilka odrębnych historii związanych z konkretnymi rodzinami i wątkami. Każda z nich jest nieco osobnym światem, chociaż wszystkie tworzą kresowy kalejdoskop.

Książka "Ulicznicy" Pasoliniego stoi na białym tle.

Ulicznicy, Pier Paolo Pasolini – RECENZJA

Od pierwszych stron tempo książce nadaje temperament młodych bohaterów. Energia nastolatków, ich ruchliwość, dynamizm dyrygują zdaniami Pasoliniego. Chłopcy nie potrafią bezczynnie siedzieć, są ciągle aktywni, poddani nurtowi ulicznego życia i rozciągniętej teraźniejszości.

Czytnik ebooków z otwartą książką Talita Pawła Huelle.

„Talita”, Paweł Huelle – RECENZJA

W Talicie krótkie historie łączy eteryczność. Duch dawnego świata i duch tego, co pod podszewką. Pojawia się w nich smierć, stany liminalne, rysy, które przerywają i zmieniają życia. Obecny jest motyw burzy lub nieznajomego wkraczającego w los człowieka. Rozbrzmiewa w nich muzyka, nostalgia i kojący szept przeszłości.

„Negalyod”, Vincent Perriot – RECENZJA

Ta historia po prostu się zmarnowała. Nie mogłam znieść zbyt prostych, nagłych i płytkich rozwiązań fabularnych. Zalała mnie fala naiwności, rozczarowały zwroty akcji, przytłoczyły nieciekawe pomysły. Szkoda, bo miałam większe oczekiwania po pierwszym na polskim rynku komiksie nagradzanego we Francji autora.

„Od dwóch tysięcy lat”, Mihail Sebastian – RECENZJA

Bohater pokonuje drogę od pogodzenia się z szykanami z czasów studenckich po duchowe zderzenie się z mocą antysemityzmu. O ile fizyczne ciosy nie mąciły jego spokoju, tak w końcu mściwe słowa porównuje do tykania zegara, który, niezauważony wcześniej, nagle drażni tak, że trzeba go schować do szafy i przykryć poduszką.