Powieść Agata Denisy Fumelkovej na tle okna

„Agata”, Denisa Fulmeková – RECENZJA

Słowacka mikropowieść o wiejskiej dziewczynie skazanej za czary nie wychodzi poza schemat. Nie muszę streszczać fabuły, żebyście mogli ją sobie wyobrazić. Środkowoeuropejskie „Czarownice z Salem” realizują uniwersalny scenariusz i nie zabierają nas dalej. Szkoda.

„Anomalia”, Herve Le Tellier – RECENZJA

Anomalia to hicior minionego roku. Francuska powieść dorobiła się Nagrody Goncourtów i milionów czytelników. W Polsce sprzedała się na pniu i Wydawnictwo Filtry niedawno zamówiło dodruk. Skąd ten sukces?

„Człowiek, który znał mowę węży”, Andrus Kivirähk

Zieje z „Człowieka, który znał mowę węży” smutek i żal za czymś, co kiedyś było fundamentem ludzkiego ja i genem każdej opowieści. My, kolejne pokolenia, nieme jak mrówki, zapomnieliśmy, co straciliśmy. Las już nie jest naszym domem, nikt nie mówi mową węży.

Taniec demonów

„Taniec demonów”, Ester Singer Kreitman

Jak już wielokrotnie powiedziano, Kreitman zrobiła rzecz nowatorską, czyli napisała w latach 30. żydowską powieść feministyczną. Przyjęła znaną sobie perspektywę i obnażyła los kobiety – postaci niewidzialnej, lekceważonej i zawsze zależnej od mężczyzn. Dziś odkrywamy taką twórczość i oddajemy jej należne miejsce w historii literatury.

Książka Ta druga Bohman

„Ta druga”, Therese Bohman – RECENZJA

Balansowanie na granicy sztampy i dobrej obyczajówki jest ryzykowne. Czyta się dobrze, wniosków po lekturze nasuwa się całe mnóstwo, ale trzeba przełknąć porcję nieco pospolitej strawy. To trochę tak jakby zjeść hamburgera i mule w białym winie jednocześnie.

„Sen o okapi”, Mariana Leky – RECENZJA

Mamy tu dobry świat, w którym czasami dzieją się złe rzeczy. A kiedy już się dzieją, można je oswoić, zagłaskać i przetrwać mimo ich ciężaru. To bardzo ładna wizja, choć mocno polukrowana, trochę nazbyt kojąca i mało nierealna. Ale nie o dosłowność chodzi w powieści ciążącej ku baśniowości.

Halny powieść Igora Jarka

„Halny”, Igor Jarek – RECENZJA

O dziwo, to właśnie język okazał się mocną stroną książki. Skuteczny, konsekwentny, rytmiczny i charakterny. Za to same opowiadania nie wykroczyły poza ramy wyznaczone przez gatunek powieści kloszardzko-gangsterskiej.

„Klara i słońce”, Kazuo Ishiguro – RECENZJA

Ishiguro jest ewidentnie zainteresowany egzystencją człowieka w świecie nowych technologii, słabnących więzi międzyludzkich, utylitarnych celów i wartości. Wykreowany w książce świat jest niepokojącą wizją społeczeństwa, w którym zabito spontaniczność i dano zatriumfować genetycznym modyfikacjom.

Książka Lampart trzymana w dłoni

„Lampart”, Giuseppe Tomasi di Lampedusa – RECENZJA

Przyjęcie konwencji powieści dziewiętnastowiecznej jest dla współczesnego czytelnika pewnym utrudnieniem. Interesujący jest raczej motyw przekształcania się Włoch, zachodu arystokracji i zmian we włoskim społeczeństwie.

„Świetlista republika”, Andrés Barba – RECENZJA

Świetlista republika to intrygująca refleksja nad dzieciństwem. Mocne zderzenie oczekiwań wobec dziecka z jego złożoną naturą. Tym samym chwila namysłu nad niewinnością. Czym ona jest? Czy w ogóle jest? Barba każe nam się nad tym nieustannie zastanawiać, świadomie wprowadzając w te rozmyślania niepokój.

„Poufne”, Mikołaj Grynberg – RECENZJA

U Mikołaja Grynberga życie płynie przez pokolenia, zyskuje i traci wraz z nimi punkty odniesienia, swoją teraźniejszość, przeszłość i przyszłość. Każda płaszczyzna jest jakimś tu i teraz, które w końcu odpłynie w dal i stanie się dla potomków znaczącą kropką na mapie ich tożsamości.

Golem Maciej Płaza. Książka stoi na białym tle, wystaje zza niej rzeźba głowy.

„Golem”, Maciej Płaza – RECENZJA

Golem to popis erudycji. Maciej Płaza ma ogromną wiedzę o żydowskiej kulturze, teologii i tradycji. Prowadzi dialog z innymi dziełami, nie tylko powieścią Meyrinka. Do tego bardzo przewrotnie odnosi się do samej legendy o praskim golemie.

„Najada”, Zyta Oryszyn – RECENZJA

Wznowienie tej książki jest otwarciem, z jakim Wydawnictwo Drzazgi pojawia się na rynku. Ta debiutancka dla autorki powieść powstała w latach 70. Jej powrót trafił na dobry grunt – dziś możemy odczytywać ją w duchu feminizmu i, w sposób krytyczny, na tle całej powojennej prozy chłopskiej.

„Księga nocnych kobiet”, Marlon James – RECENZJA

Marlon James stawia na dialekt. W ten sposób kołysze nas w zupełnie innym rytmie niż literatura, do której przywykliśmy. Język zniewolonej Jamajki ujawnia charyzmatyczną drapieżność, odrzuca normy i ma w sobie zawadiacką moc. Jest silny, obrazowy i złożony z krótkich zdań. Dosadnie oddaje zdarzenia, nie cacka się, uderza w samo sedno.

Sny o pociągach. Książka pokazana na tle drewnianych kłód

„Sny o pociągach”, Denis Johnson – RECENZJA

Po kilku pierwszych stronach nastawiłam się na surową opowieść, którą będę żuć jak kawał krwistego steka. Główny bohater pachniał mi testosteronem wymieszanym z tanią whiskey i już byłam pewna, że czeka mnie wyprawa kierowana przez zdegenerowanego przewodnika. Okazało się jednak, że podobnie jak w życiu, pierwsze wrażenie może być bardzo mylące.

„Utonęła”, Therese Bohman – RECENZJA

Wszystko jest w tym świecie tak perfekcyjne, że tylko rozglądasz się za skazą. Przesuwasz uważne spojrzenie po idyllicznym życiu, czekając na pierwsze zwarcia. Bohman prowadzi Cię przez to z dużych wyczuciem, jakby robiła to wcześniej - zaskakujące, że to jej pierwsza powieść.

Książka "Tam, gdzie rozmawiają umarli" stoi na białym tle.

„Tam, gdzie rozmawiają umarli”, Brandon Hobson – RECENZJA

„Od wielu lat jestem nieszczęśliwy”. Tymi słowami rozpoczyna się historia mężczyzny, rdzennego Amerykanina, który z perspektywy dorosłego wspomina trudną i melancholijną młodość. Cofamy się z nim do momentu, gdy miał 15 lat i przeżył chwile, które wpłynęły na całe jego życie.

Książka "Ulicznicy" Pasoliniego stoi na białym tle.

Ulicznicy, Pier Paolo Pasolini – RECENZJA

Od pierwszych stron tempo książce nadaje temperament młodych bohaterów. Energia nastolatków, ich ruchliwość, dynamizm dyrygują zdaniami Pasoliniego. Chłopcy nie potrafią bezczynnie siedzieć, są ciągle aktywni, poddani nurtowi ulicznego życia i rozciągniętej teraźniejszości.

„Od dwóch tysięcy lat”, Mihail Sebastian – RECENZJA

Bohater pokonuje drogę od pogodzenia się z szykanami z czasów studenckich po duchowe zderzenie się z mocą antysemityzmu. O ile fizyczne ciosy nie mąciły jego spokoju, tak w końcu mściwe słowa porównuje do tykania zegara, który, niezauważony wcześniej, nagle drażni tak, że trzeba go schować do szafy i przykryć poduszką.

Książka "Moja znikająca połowa" leży na stole

„Moja znikająca połowa”, Britt Bennett – RECENZJA

Bohaterki Bennett muszą budować własne ja w obrębie granic wyznaczonych przez przynależność rasową i płeć. Każdy ich ruch jest w jakimś stopniu zdeterminowany przez to, jak oceniają swoje możliwości i szanse w kontekście narzucanych ról społecznych.