„Niewidzialne kobiety”, Caroline Criado Perez – RECENZJA

Stworzona z żebra mężczyzny, zależna od wspaniałego łowcy, ignorowana i nieodpowiadająca normom – kobieta. Buntująca się wobec powyższego podsumowania Caroline Criado Perez napisała książkę, która metodycznie udowadnia, że kobiety są dyskryminowane we wszystkich dziedzinach życia. Przesada? Niestety nie.

„Orientalizm”, Nicolas Presl – RECENZJA

Komiks Presla stoi obrazem. Owinięty jest w milczenie, więc nie znajdziemy w nim ani jednego dymka z dialogiem. Do tego jest czarno-biały z oszczędnie użytymi kolorami, których interpretacja to ważny element lektury. Takie zabiegi sprawiają, że odbywamy bardzo indywidualną wędrówkę przez opowieść, nadając jej swoje znaczenie.

„Szwajcaria. Podróż przez raj wymyślony”, Agnieszka Kamińska – RECENZJA

Zaryzykuję stwierdzenie, że Podróż przez raj wymyślony wpisuje się w coś, co nazywam „fastfoodowym reportażem”, czyli modę na książki o krajach (często skandynawskich), które dobrze się czyta, ale do których napisania wystarczy kilka lat życia za granicą i podstawowe zapoznanie się z literaturą przedmiotu.

„Nomadland”, Jessica Bruder – RECENZJA

To nie jest kraj dla starych ludzi. Amerykański system emerytalny jest na tyle dysfunkcyjny, że lepiej zamienić tradycyjny dom na przyczepę i rozpocząć tułacze życie na czterech kółkach. Do takich wniosków coraz częściej dochodzą seniorzy z kraju nieograniczonych możliwości, jakim kiedyś zdawały się być Stany Zjednoczone.

Książka "Moja znikająca połowa" leży na stole

„Moja znikająca połowa”, Britt Bennett – RECENZJA

Bohaterki Bennett muszą budować własne ja w obrębie granic wyznaczonych przez przynależność rasową i płeć. Każdy ich ruch jest w jakimś stopniu zdeterminowany przez to, jak oceniają swoje możliwości i szanse w kontekście narzucanych ról społecznych.

„Zbieranie kości”, Jesmyn Ward – RECENZJA

Idzie po nich huragan, ale nie to się teraz liczy. Ward uprawia wiwisekcję codzienności zżytego rodzeństwa: odmalowuje kilkanaście dni ich życia godzina za godziną. Autorka "Zbierania kości" nie chroni nas przed chropowatością istnienia, nie omija kłopotliwych myśli, a wręcz rzuca nas na pożarcie pozbawionej złudzeń doczesności.

„My, naród. Nowa historia Stanów Zjednoczonych”, Jill Lepore – RECENZJA

W tej obszernej opowieści o tożsamości i dziejach Stanów Zjednoczonych nacisk położony jest na historię polityczną oraz tworzenie się fundamentu kraju poprzez konstytucję i prawo. To historia rządzenia, budowania państwa i wypracowania ustroju, jaki dziś uchodzi za najbardziej znany model demokracji na świecie.

„Żółty dom. Wspomnienia”, Sarah M. Broom – RECENZJA

Oto wspomnienia z życia na amerykańskim południu, na brzegach Missisipi, na rogatkach miasta jazzu i słynnego Mardi Gras. Sarah Broom zabiera nas do wschodniej dzielnicy Nowego Orleanu, by opowiedzieć o miejscu, w którym wychowała się wraz z licznym rodzeństwem.

Shitshow LeDuff recenzja

„Shitshow”, Charlie LeDuff – RECENZJA

„Shitshow!” to przejażdżka po rozczarowanej Ameryce. Mocna, bo przewodnikiem jest bezkompromisowy Charlie LeDuff, reporter, który gardzi kolegami po fachu i nie przebiera w słowach. Mierzy temperaturę oburzenia w miejscach, do których nie trafiają inni dziennikarze, sprawdza barometr społecznej cierpliwości i rozmawia z ludźmi, którzy wymykają się personom stworzonym przez sztaby wyborcze i wielkie redakcje.

„Dreamland. Epidemia opiatów w USA”, Sam Quinones – RECENZJA

W książce przewijają się dwa wątki: handlu czarną smołą, czyli tanią i mocną heroiną z Meksyku oraz zażywania OxyContinu, silnego leku przeciwbólowego wydawanego na receptę. Jedno i drugie stało się plagą wśród białej klasy średniej i zmieniło oblicze niedużych miast z tzw. pasa rdzy.